Obserwatorzy

Haul: kosmetyki + ubrania

Hej :)

Jak obiecywałam dziś przedstawiam Wam moje zdobycze w ostatniego miesiąca :)
Zacznę od kosmetyków bo jest ich niewiele, "aż" 3 sztuki :P
1. Nowość z L'biotica, aktywne serum do rzęs na dzień, bardzo jestem ciekawa jego działania, kosztowało mnie 16 zł w Naturze. Miałam kiedyś żel do rzęs i byłam zadowolona z efektów :)
2. Kamuflaż z Catrice w kolorze Ivory, bardzo fajna kremowa konsystencja, która nadaje się pod oczy :D
3. Lakier z essence, o którym będzie osobna notka niebawem :)
A tu zdjęcie jak wygląda szczoteczka od serum :)
Pora na ciuszki :D w tym miesiącu zaszalałam i kupiłam sobie 3 pary spodni :D postawiłam na kolor, ale tak umiarkowanie bez szaleństw :D
Fioletowe i granatowe kupiłam z Lidlu za śmieszną cenę 25 zł każde :D mam już takie kolor hmm jasny jeans :P i super mi się je nosi więc kupiłam drugie bo tamte to już sprane :P bordowe zakupiłam w C&A i tu już zapłaciłam 59 zł
Przy okazji zakupu spodni natrafiłam na taki ażurowy sweterek, przeceniony z 69 zł na 39 zł :) genialnie wygląda założony na bokserkę :) bardzo fajnie się układa na ciele
w Kapphal dorwałam sweterkową narzutkę, która pierwotnie kosztowała uwaga 159 zł, było ich kilka sztuk i zostały przecenione na 100 zł co dalej jest dla mnie ceną zaporową a że mój egzemplarz miał dziurkę na szwie, wyrwałam go za 40 zł :D dziurkę zaszyłam i jest jak nówka :D
Ostatnim zakupem jest mój HIT tej wiosny :D kupiłam sobie płaszczyk z a'la skórzanymi rękawami, który bardzo fajnie podkreśla figurę :) uważam że jest prześliczny i chyba najbardziej cieszę się z tego właśnie zakupu :D
No i to na tyle :) w kwietniu raczej z ubrań już nic nie kupię bo musiałabym najpierw dokupić drugą szafę :P

Zapraszam Was również na mini rozdanie niebieskiej pomadki :) klik klik
buziaki i do następnego :)

Makijaż i ponownie fiolety :D

Hejka :)

Dziś moje oczka ponownie w fioletach :D większość makijaży jest właśnie wykonanych z użyciem różnych odcieni fioletu. Lubię ten kolor i nic nie poradzę :P

W następnym poście pokaże Wam moje zdobycze ubraniowe, bo trochę ich się nazbierało przez ostatni miesiąc :) będzie tez kilka kosmetyków :D
buziaki :*

Marcowe denko :D

Witajcie :)

Troszkę to denko spóźnione, no ale pod koniec miesiąca miałam wyjazd i jakoś tak nie było czasu żeby ogarnąć te puste opakowania :) 
zapraszam na marcowe denko :)
Całkiem sporo mi tego ubyło :D jestem zadowolona bo udało mi się zużyć trochę próbek, których mam od groma i ciut ciut :P
1. Yves Rocher, szampon do włosów Hamamelis 3w1 - bardzo go lubię i jak tylko jest na promocji to kupuję po kilka butelek :P RECENZJA tutaj
2. Pharmaceris, nawilżający fizjologiczny żel do mycia twarzy i oczu - RECENZJA tutaj
3. Alterra, maska do włosów z granatem - świetna maska, bardzo ładnie pachnie, wygładza włosy i ułatwia rozczesywanie, z pewnością do niej wrócę
4. Under 20, tonik łagodząco-matujący - RECENZJA tutaj
5. BeBeauty, płyn micelarny - uwielbiam go za niska cenę i za działanie, zmywa mi nawet bardzo mocny makijaż oka, nie podrażnił mnie ani nie uczulił, z pewnością kupię go jeszcze nie raz :)
6. Puder bambusowy z jedwabiem z Biochemii Urody - bardzo fajny produkt, i bardzo wydajny, nie bieli skóry, ładnie ją matowi
7. Avon, anew aqua youth - krem nawilżający, który znalazł się w Glossy Boxie, z racji tego, że nie lubię kosmetyków z avonu oddalam go moje mamie, która go zużyła, ale nie był to produkt "wow"
8. Aussie, 3 minutowa odżywka - znana na blogach i na youtubie, ładnie pachniała, byłam jej ciekawa i ciesze się, że mogłam ją przetestować, ale pełnowymiarowego pakowania nie kupię, nie zrobiła na mnie piorunującego wrażenia.
9. Siquens, krem do skóry odwodnionej i przesuszonej - fajnie nawilżał i łagodził skórę, szybko się skończył
10. Yves Rocher, orientalny peeling do ciała z glinką marokańską - bardzo fajny peeling o ciekawym zapachu,, ale jego cena jest za wysoka żebym skusiła się na pełnowymiarowe opakowanie.
11. L'Oreal, odzywcze serum do paznokci 7w1 - świetny produkt, utwardził i wygładził moje paznokcie, szkoda, ze tak szybko się skończył, ale jak trafię go na promocji to na pewno zakupię :)
12. L'biotica biovax, jedwab w płynie - dobry produkt za niską cenę, bardzo ładnie pachniał
13. Maseczki z Ziaji - moje ulubione :D tym razem zużyłam anty-stres i regenerującą. Taką saszetkę mam na dwa razy
14. Próbki kremów do twarzy, podkładu który był za ciemny i mydełka z secret soap store (czarna porzeczka)

i to w tym miesiącu byłoby na tyle :D

Zapraszam przy okazji na moje mini rozdanie :) klik klik

Przed Państwem Velvet Matte

Hejo :)

Jakiś czas temu Golden Rose wypuściło na rynek matowe pomadki :D często nawiedzałam stoisko do którego miałam najbliżej i wciąż ich nie było :( no ale jakieś 3 tygodnie temu stałam się posiadaczką jednego z 20 dostępnych odcieni :)
bardzo podoba mi się opakowanie i dobrana kolorystyka :)
Ja posiadam kolor o numerze 07.
Jest to jasny brudny róż, trochę przypomina mi airy fairy z Rimmel'a

Konsystencja jak na matową pomadkę jest niezwykle kremowa, łatwo sunie po ustach, nie jest "tępa".
Zapach jest bardzo delikatny, prawie nie wyczuwalny. Matowe pomadki mają to do siebie, że aby dobrze wyglądały, usta muszą być wypielęgnowane i gładkie.
pomadka jest dobrze napigmentowana i dość długo się utrzymuje, u mnie wytrzymała 4-5 godzin, więc nie tak źle :) cena też nie jest wysoka - 10,90 zł na stoisku GR.
Chyba się skuszę jeszcze na jakiś odcień.
A Wy lubicie te pomadki? 
jakie jeszcze odcienie polecacie? :)


Zapraszam też na mini rozdanie klik klik

Ogród japoński na paznokciach

Witajcie :)

Dziś na moich paznokciach była próba stworzenia japońskiego ogrodu. Efekt końcowy wyobrażałam sobie trochę inaczej, no ale wyszło jak wyszło :)


buziaki i do następnego :)

Zapraszam na rozdanie "smerfowej" pomadki :D klik klik


MINI ROZDANIE - smerfowa pomadka :D [ZAMKNIĘTE]

Witajcie :)

W ostatnim poście pokazywałam Wam niebieską pomadkę, która utlenia się na malinowy kolor (klik). Sporo z Was zainteresował ten "gadżet" i wyraziło chęć jej posiadania, więc postanowiłam obdarować Was taką niebieściutką pomadką :)
Pomadka jest NOWA i czeka na swojego właściciela, przygarniesz ją? :)
A co trzeba zrobić? Otóż niewiele...
Wystarczy być moim obserwatorem, napisać w komentarzu nick pod jakim mnie obserwujesz i mail :)
to wszystko :D
Rozdanie potrwa od dziś (1.04.) przez dwa tygodnie czyli do 15.04.
Wyniki postaram się ogłosić najpóźniej 3 dni po zakończonym rozdania.
Wysyłam tylko na terenie Polski.
Osoba, która wygra ma 3 dni na kontakt ze mną :)
hmm...chyba o niczym nie zapomniałam :)
POWODZENIA :D

"Smerfowa" pomadka?

Hej :)

Dziś przychodzę do Was z ciekawostką na którą natknęłam się przy okazji robienia zakupów w Intermarche. A chodzi o niebieską pomadkę do ust. Tak nie pomyliłam się, ona jest niebieska :D
Były również zielone, białe, pomarańczowe a nawet czarne!!! :D Jest to nic innego jak pomadka utleniająca się :)

Niestety pachnie jak takie "babciowe" pomadki a szkoda, bo kiedy produkt do ust ma ładny zapach jest to jego dodatkowy atut, który umila nam używanie.
Bardzo szybko utlenia się do koloru malinowego, można powiedzieć, że od razu po styknięciu się ze skórą czy ustami, zmienia kolor.
a teraz mała demonstracja, najpierw "gołe" usta ;)
maźnięte dosłownie delikatnie (ledwo produkt dotykał ust)
a teraz posmarowana "normalnie", daje naprawdę mocny efekt
co mnie zaskoczyło, to to że produkt zachowuje się jak tint, "wżera" nam się w usta i jest praktycznie nie do ruszenia...
tak wyglądają moje usta po dość mocnym starciu pomadki
Co mnie niestety rozczarowało to sposób w jaki szminka się ściera, fakt jest to długi proces, ale po jakimś czasie na ustach zostaje nam malinowa obwódka. Wygląda to tak jakbym przejechała je konturówką.
Podsumowując produkt fajnie wygląda, długo się utrzymuje, ale brzydko pachnie i niefajnie się ściera.
No ale same przyznajcie, że jest to coś co fajnie wygląda a kosztuje jakoś  5 zł z groszami, więc śmiało można sprawić sobie takie cudo i przetestować :D
a Wy co sądzicie o takich wynalazkach? :)