Obserwatorzy

Paczucha od Dr Ireny Eris

Witajcie :)

Luty zaczął się u mnie dużo lepiej niż styczeń. Nie dość, że za 2 tygodnie mam urodziny to jeszcze taka niespodzianka od Pań Erisek, które dbają o swoje blogerki jak nikt inny :D potraktuje to jako wczesny prezent urodzinowy :)










Serdecznie dziękuję Pani Magdzie i Pani Ani za taką cudowną niespodziankę :)

Photo mix #4

Witajcie :)

Dziś garść zdjęć z ostatniego miesiąca




Drzewo całe pokryte lodem (wtedy jak były te straszne mrozy po -15)


Moja nowa obudowa do telefonu :) jeśli ktoś zna jakiś sklep gdzie można kupić fajne i w miarę normalnej cenie etui do s3 to pochwalcie się :D


Rozświetlacz z Bell, bardzo się z nim polubiłam, mimo że jest dość pudrowy, ale roztarty daje efekt tafli wody, którego tak pożądam w rozświetlaczach :P


Kolejny książkowy nabytek :)



Zakupy biedronkowe, kula do kąpieli w której podobno mają być kolczyki :P lakier z Bell w kolorze mięty, długopis z końcówką do telefonów dotykowych i długopis + zakreślacz 3 szt. (2w1)


 I na koniec piękne, kolorowe Sukulenty z Biedronki :D

Zdenkowani styczeń 2014

Hej :)

Przyszła pora na styczniowe denko :) Jestem zadowolona z ilości, myślałam, że będzie to mniejsza liczba, ale jak zaczęłam zabierać się do pisania notki zrobiło się tego sporo :)


A teraz w troszkę mniejszych grupkach :)


1. Odżywka do włosów Creme Spoeling - bardziej używała jej moja mama bo u mnie się nie bardzo sprawdziła, mam cienkie włosy i niestety ten produkt mi je obciążał, u mamy nie było tego zjawiska
2. Joanna Ultra Color System - szampon który ma na celu eliminować żółte tony i nadawać platynowy odcień, działa i to bardzo dobrze, włosy faktycznie nabierają zimniejszych tonów. Dla ciekawostki szampon ma atramentowo-granatowy kolor :P
3. Hamamelis, szampon 3 in 1 z Yves Rocher  - to już moja chyba 5 butelka, na bliższą recenzję zapraszam tutaj
4. Alterra, żel pod prysznic, jagoda i wanilia - zapach słodki, na dłuższą metę duszący, dobrze mył i chyba to tyle :)


5. Pharmaceris N, krem nawilżająco-wzmacniający do twarzy - RECENZJA tutaj
6. Pilomax regenerująca maska do włosów jasnych - jak dla mnie świetna, po więcej zapraszam tutaj
7. Sylveco, rumiankowy żel do twarzy - RECENZJA tutaj
8. Maybelline, Affinitone mineral  - podkład w kolorze 10 ivory, niby jasny odcień, ale do najjaśniejszych nie należy, konsystencja rzadka, lejąca, krycie średnie, ale w kierunku słabego. Nie podkreśla skórek w miarę ok.


9. Próbka zapachu SeeBy Chloe - dla mnie to zapach typowo dzienny, nie jest ciężki czy duszący, ładny ale nie na tyle żebym kupowała pełnowymiarowy produkt
10. Nivea, pomadka ochronna o zapachu grejfruta - fajnie nawilża i ślicznie pachnie, nie nadaje koloru tylko lekki połysk
11. Próbka kremu Vichy Idealia - bardzo fajny krem, ładnie pachnie, jest lekki i szybko się wchłania,szkoda tylko że taki drogi
12. Dermedic, hydrain 2 - krem do twarzy, który używałam krótko bo był dla mnie za ciężki, moja mama  też nie była nim jakoś specjalnie zachwycona no ale go zużyła.
13. Perfumy FM - kolejna buteleczka, już nawet nie pamiętam co to był za zapach, ale bardzo lubię te perfumy, są tanie i trwałe
14. Yves Rocher Sexy Pulp - moja ulubiona maskara, ma grubą i gęstą szczotkę, która idealnie rozdziela rzęsy, uwielbią tą maskarę, RECENZJA tutaj
15, 16. Eyelinery z wibo - niestety wyschły na wiór, ale lubiłam je i dobrze malowało mi się kreski pędzelkami które są dołączone (jeden sobie zostawiłam)
17. Maseczka z Eveline - KATASTROFA!! RECENZJA tutaj
18. Maseczka regenerująca z Ziaji  - moje ulubione maski do twarzy, na żadnej się jeszcze nie zawiodłam, tanie i dobre :))
19. Próbka remu z Vichy Normaderm - kremy z Vichy chyba mi służą, bo ten był ok :)
20. Płatki kosmetyczne z biedronki - moje ulubione tanie płatki, nie rozwarstwiają się i są cienkie.

No i dobrnęliśmy do końca :)
buziaki i do następnego :))

Marmur na paznokciach po raz drugi

Hej :)

Dziś podejście drugie ze zdobieniem za pomocą foli spożywczej, ale tym razem wzięłam dwa skrajne kolory czyli czarny i biały :)
Pomalowałam paznokcie na biało, poczekałam jak wyschną i zamalowałam je na czarno, wzięłam woreczek i "ciapałam" :) wyjątkiem jest paznokieć na placu serdecznym gdzie zrobiłam odwrotnie, na czarny lakier położyłam biały.
A wyszło mniej więcej tak...




W poprzedniej notce jest wersja "delikatniejsza". Same oceńcie która Wam się lepiej podoba :)

Folia w ruch czyli "marmurkowe" paznokcie :)

Witajcie :)

Już od kilku miesięcy zbierałam się aby wypróbować metodę wrap nail art czyli zdobienie za pomocą foli spożywczej :) dzięki niej uzyskujemy efekt przypominający marmur :) jako, że robiłam to pierwszy raz wzięłam jasne kolory w podobnych odcieniach, wyszło całkiem fajnie :D





Jest to szybkie i proste zdobienie :) 
następnym razem użyję bardziej kontrastowych kolorów żeby efekt był wyraźniejszy :)

SOS multifunkcyjna maseczka - peeling do twarzy, szyi i dekoltu 5w1 od Eveline

Witajcie :)

Bardzo rzadko robię recenzje maseczek w saszetkach, ale dziś trafiłam na taką, która musi mieć swój osobny post.
Pewnie myślicie, wow czym ta maseczka sobie na taki zaszczyt zasłużyła? Otóż NICZYM! Piszę ten post aby Was ostrzec moje drogie. Omijajcie ten produkt szerokim łukiem, a dlaczego? 
Zapraszam na post....


SOS Multifunkcyjna maseczka-peeling do twarzy, szyi i dekoltu 5w1 ma intensywnie nawilżać, głęboko oczyszczać i robić z naszą twarzą cuda niewidy...no ale od początku....
Konsystencja: gęsta - biała pasta z kolorowymi mikrogranulkami z wyczuwalnymi pod palcami peelingującymi drobinkami. Ogólnie przypomina mi to trochę mokry proszek do prania :P




Taka saszetka starcza na jedną aplikację. Sama maska ma słodki zapach, trochę przypominający watę cukrową. Po nałożeniu jej na twarz, producent zaleca zrobić masaż skóry i zostawić produkt do wchłonięcia na jakieś 10-15 min. Podczas masażu zauważyłam, że te kolorowe drobinki znikają, podejrzewam, że rozpuszczają się na twarzy. Pewnie myślicie przed czym ja Was ostrzegam skoro wszystko takie ładne i cacy, otóż, tego cholerstwa nie da się zmyć wodą z naszej twarzy! Nie da się i już. Twarz jest tak tłusta, że te drobinki peelingujące w ogóle nie schodzą nam ze skóry. Czułam się jak figura woskowa, oblepiona, poklejona a fuj!. Żeby się tego dziadostwa jakoś pozbyć sięgnęłam nie po żel do mycia twarzy a po najzwyklejsze mydło! Twarz musiałam umyć chyba z 10 razy żeby po tej "super" masce nie było śladu.
Jeśli chodzi o samo działanie, to twarz owszem była lekko wygładzona, w końcu w trakcie masażu złuszczałam naskórek, ale maska ani nie nawilżyła ani nie oczyściła, wręcz przeciwnie, na drugi dzień dostałam wysypu na brodzie.
Jeszcze chyba nigdy nie byłam tak wkurzona na jakiś kosmetyk. 
Stanowczo odradzam ten produkt.

Makijaż wieczorowy w fiolecie

Hej :)

Nigdy jeszcze w swoich makijażach nie dawałam na całą powiekę ruchomą ciemnego cienia, zawsze były to cienie jasne, ewentualnie cieniowane ciemniejszym kolorem w zewnętrznym kąciku.
Dziś zaszalałam i zmalowałam coś takiego :) w końcu mamy karnawał :D



Makijaż nie jest skomplikowany, ma w sobie tylko 4 cienie (dwa fiolety na powiece górnej i ruchomej, metaliczny granat na dole i jasny rozświetlający w kącikach)

A Wy jakie lubicie kolory na powiekach?  :)