Obserwatorzy

Pharmaceris ŻEL KOJĄCY ZACZERWIENIENIA do mycia twarzy i oczu PURI-CAPILIUM

Witajcie :)

Dziś chciałam Wam przedstawić żel do mycia twarzy i oczu z Pharmaceris z serii "N". Jest to seria przeznaczona dla osób borykających się z cerą naczynkową.
Będzie to trochę recenzja porównawcza z jego poprzednikiem, który stosowałam (klik klik).
Opakowanie to przezroczysta butelka dzięki której możemy kontrolować ilość kosmetyku. Pojemność to 190 ml. Posiada pompkę co oczywiście ułatwia korzystanie z produktu. Konsystencja jest gęsta, nie spływa z rąk w przeciwieństwie do poprzednika który był niemal jak woda. Jedna "pompka" w zupełności starcza na umycie twarzy. Żel w kontakcie w wodą całkiem nieźle się pieni (poprzednik nie pienił się wcale) przez co automatycznie odczuwam lepsze oczyszczenie skóry. Nie wiem Wy też tak macie, że jak coś się nie pieni to macie wrażenie (często mylne) że dostatecznie nie oczyszcza? :P Zapach charakterystyczny dla całej serii "N" (poprzednik był bezzapachowy)
Produkt świetnie radzi sobie z domywaniem resztek makijażu (poprzednik nie dawał rady).Nie wiem jak radzi sobie z demakijażem oczu bo do tego celu stosuję płyn micelarny. Po umyciu nie zaobserwowałam ściągnięcia skóry. Nie szczypie w oczy, nie podrażnia ich. Czuć że skóra jest dobrze oczyszczona z zanieczyszczeń zgromadzonych po całym dniu. Koi skórę i nie powoduje powstawania nowych zaczerwień.
Podsumowując kosmetyk spisuje się u mnie na medal, nie mam mu nic do zarzucenia i z pewnością do niego powrócę, ale będę polować na promocję bo w regularnej cenie kosztuje ok. 27 zł (strona internetowa klik klik)

A korzystając z okazji w dniu NASZEGO święta życzę wszystkim KOBIETKOM dużo szczęścia i radości z ŻYCIA :)

Nawilżająco-ujędrniający Balsam Kwiat Lotosu od Eveline

Hej :)

Dziś chciałam Wam przedstawić mazidło do ciała od Eveline a konkretniej nawilżająco-ujędrniający balsam dla skóry suchej i bardzo suchej.
Opakowanie: Jest to duża butelka o pojemności 350 ml z pompką, dzięki której cała aplikacja staje się bardziej higieniczna i łatwa :) Bardzo podoba mi się szata graficzna, utrzymana w moim ulubionym kolorze  czyli fiolecie. Jest to "nowa" wersja tego balsamu zawierająca kwas hialuronowy. Poprzednia butelka była większa (500 ml) i okrągła bez kwasu, ale utrzymana w podobnej szacie graficznej jak nie takiej samej.

Co nam pisze producent:
kliknij w zdjęcie aby powiększyć
Jak możemy przeczytać, producent obiecuje nam nawilżenie skóry, ujędrnienie, wygładzenie i parę innych cudowności. Ale czy aby to nie są słowa na wyrost?

Wygląd tego kosmetyku zaraz po wyciśnięciu daje nam błędne przekonanie o jego ciężkiej i treściwej konsystencji. W gruncie rzeczy jest ona lekka przez co szybko się wchłania co dla mnie jest mega dużym plusem (nienawidzę czekać na wchłonięcie kosmetyku) nie pozostawia również żadnego tłustego filmu na skórze.
Od razu chcę zaznaczyć, że nie jest to produkt dla skóry suchej, tym bardziej przesuszonej. Jego nawilżenie jest lekkie i na pewno nie zadowoli bardziej wymagającej klienteli. Moja skóra nie jest kapryśna więc balsam używam z przyjemnością choć momentami czuję lekki niedosyt. Zapach jest subtelny i delikatny, powiedziałabym taki mydlano-kwiatowy, który utrzymuje się jeszcze jakiś czas po aplikacji na skórze. Skóra po nim staje się miła w dotyku, ale tylko przez pewien czas, nie jest to trwały efekt. Oczywiście u mnie nie było mowy o żadnym modelowaniu sylwetki ale za to skóra się lekko napięła w okolicach ud i brzuszka (może dlatego, że w tych miejscach go sobie nie żałowałam :P).

Podsumowując jest to moim zdaniem balsam "średniaczek" który z przyjemnością zużyję, ale niekoniecznie do niego powrócę :)


Zdobienie z kratką :)

Hejka :)

Dziś szybko i na temat :D takie posty o zdobieniu paznokci czy makijażu pisze mi się najszybciej :D dziś morska baza i biała kratka z dodatkiem brokatu, dla efektu bling bling :P





Uwielbiam lakiery z tej serii :D a ten kolor podbił moje serducho od momentu gdy go zobaczyłam :D

Denko - Luty

Hej :)

Pora rozliczyć się ze zużyć z lutego :) jako, że jest to najkrótszy miesiąc to też denko nie powala swoją ilością :P
1. Bingo Spa, błotna maska do twarzy z kolagenem - RECENZJA tutaj
2. Bingo Spa, maska do twarzy ze 100% olejem z winogron - RECENZJA tutaj
3. Isana, suchy szampon - moje kolejne opakowanie, tani i dobry, zapraszam na recenzję porównawczą tutaj
4. Isana, kremowy balsam z olejkiem arganowym - RECENZJA tutaj
5. Lirene, kremowa emulsja do higieny intymnej - RECENZJA tutaj
6. Pharmaceris, regenerujący krem-masło do ciała - RECENZJA tutaj
7. GlySkinCare, krem pod oczy - fajny, ale dla mnie bez rewelacji, nawilżenie było ok, nie niwelował cieni, był bezzapachowy, nie podrazniał
8. Santa Verde, krem do twarzy (naturalny) - była to próbka z Glossy Box'a, ładnie pachniał, ale niestety u mnie się nie sprawdził, niby naturalny, ale zapchał mi cerę i wyskoczyło mi po nim kilku nieprzyjaciół.
9. Isana, krem do rąk - RECENZJA tutaj
10. Ziaja, jaśmin w kremie do rąk przeciw zmarszczkom 50+ - używała go moja mama, miał śliczny zapach, dobrze się wchłaniał i wygładzał skórę. Moja mama była z niego zadowolona i powiedziała, że na pewno do niego powróci.

Jak widać, większość kosmetyków recenzowałam już na blogu, ale może ktoś jeszcze nie miał okazji poczytać o produktach które go w szczególności zainteresowały, więc zapraszam :D
A jak u Was z denkiem w tym miesiącu?
buziaki i do następnego :*

Prezenty urodzinowe czyli chwalę się :)

Hejka :)

Kilka dni temu miałam urodziny i dziś chciałam Wam pokazać moje prezenty :) zacznę od drobnego ale bardzo ładnego prezentu od Yves Rocher :) uroczy łańcuszek z kryształkiem swarovskiego.

Od rodziców dostałam prześliczne kozaki  :)
i małą torebkę z Bershki (będzie idealna na wakacje)
Ten prezent marzył mi się już od dawna...miałam go sobie sprawić na gwiazdkę no ale nie wyszło...teraz dorzuciła się do niego moja babcia :)
a jest to czytnik ebooków a dokładniej kindle paperwhite 2 :D
Pewnie zaraz napłynie fala przeciwników czytników :) owszem ja też się zgadzam że prawdziwej książki nic nigdy nie zastąpi, ale to nie zmienia faktu że jestem zauroczona tym małym cudeńkiem :) jest mały, lekki, poręczny i zmieści w sobie duuużo książek, idealny dla podróżujących :)
za każdym razem na wygaszaczu pojawia się inny rysunek :)
od lubego dostałam piękne fioletowe etui z funkcją usypiania i wybudzania urządzenia

i w dniu moich urodzin zabrał mnie na gokarty, było świetnie :D pierwszy raz jeździłam na torze :D
całkiem szybko to małe cholerstwo jedzie co potęguje doznania w trakcie jazdy :D
cały "urodzinowy" dzień uważam za mega udany :D

Mroźne paznokcie

Witajcie :)

Dziś na szybko pokażę Wam fajne zestawienie miętowego lakieru z essie, białego z wibo i piaskowego (śnieżnego) z Lovely
Z góry przepraszam Was za moje skórki, ale ostatnio miałam sporo stresów a niestety mam taki brzydki nawyk "skubania" ich.



paznokcie pięknie się mienią i wyglądają jakby były oprószone śniegiem :D
a oto winowajcy
I jak Wam się podoba taki zestaw? :)

Chciałam też podziękować wszystkim za życzenia pod poprzednim postem :)
DZIĘKUJĘ :*

Słodkie babeczki na urodziny, które nie tuczą :)

Hejo :)

Niestety nie znam magicznego przepisu na nietuczące babeczki, ale znalazłam na nie inny sposób :D
A oto i on :D




Oczywiście moja cierpliwość była zbyt krótka i za szybko nałożyłam top coat przez co "posypka" z lekka mi się rozjechała :P

Zmalowałam takie oto pyszności z okazji moich dzisiejszych urodzin :D
Sto lat Sto lat niech żyje JA :P