Witam Was moje drogie Panie, dziś krótki post na temat sławnego produktu jakim jest eyeliner w żelu z essence, ja posiadam w kolorze czarnym.
Skuszona dobrymi recenzjami, w końcu zdecydowałam się go kupić, a że to był mój pierwszy eyeliner w żelu postawiłam właśnie na essence. Kupiłam go miesiąc temu i tak sobie leżał nie otwierany, bo nie miałam pędzelka a nie chciałam żeby mi wysechł, gdy w końcu dorobiłam się pędzelka i zdecydowałam się na pierwsze w moim życiu użycie linera w żelu (było to wczoraj) spotkała mnie przykra niespodzianka :( oto co ujrzałam od razu po otwarciu
Eyeliner był całkowicie wyschnięty :( do niczego się nie nadawał, eh a specjalnie nie otwierałam go od razu po kupnie, choć bardzo mnie kusiło, bardzo się zawiodłam :( wiem, że pewnie miałam pecha i trafiłam na felerną sztukę, ale tak czy siak jest mi smutno :( dobrze chociaż, że cena jest niska.
Teraz się waham żeby iść do sklepu po nowy, jakby nie patrzeć troszkę się sparzyłam :(
Flos Lek-krem happy per aqua
Witam moje drogie panie :) dziś recenzja kremu intensywnie nawilżającego z firmy Flos Lek. Otóż mam skórę suchą, nawet powiedziałabym że bardzo suchą i kupując kremy przede wszystkim kieruję się dobrym nawilżaniem, wczesniej stosowałam kremy z ziaji kozie mleko (na kilka zdań zapraszam TUTAJ). Zużyłam po dwa opakowania i stwierdziłam, że pora na coś innego :)
Do kremu dołączona była plastikowa szpatułka. Moje pierwsze wrażenie, po co mi szpatułka do kremu? Otóż gdy tylko go otworzyłam, sprawa się wyjaśniła, krem na konsystencję galaretki i ciężko jest go nabrać palcami, stąd to plastikowe maleństwo :)
Ok, zacznijmy standardowo od plusów :)
PLUSY:
(+) dobrze się rozsmarowywuje
(+) nie zapycha (bynajmniej mi nie zrobił takiej krzywdy)
(+) idealny pod makijaż
(+) szybko się wchłania
(+) cena (ja go kupiłam za okolo 16zł w SuperPharm)
(+) nie pozostawia tłustej warstwy na twarzy
(+) nie podrażnia mi skóry (a mam wrażliwą)
(+) wydajny (używam go od połowy listopada i zostało mi już na dnie)
MINUSY:
(-) konsystencja galaretki, mi to osobiście nie bardzo odpowiada, trudno jest go nabrać na palec
(-) niestety, ale mojej suchej skóry nie zdołał dostatecznie nawilżyć (może lepiej się sprawdzi przy mieszanej lub tłustej skórze)
(-) i taka moja osobista uwaga dotycząca większości kremów, otóż opakowania są tak skonstruowane, że używasz sobie kremu, myślisz, że masz jeszcze połowę a tu już odbijasz się od dna, dno jest w połowie "słoiczka", podobnie miałam z ziajką
No i to chyba by było na tyle :) Gdy go skończę czeka na mnie krem z Dermedic hydrin 2 :)
Może któraś z Was go używała? Z chęcią poczytam opinie na ten temat :)
Do kremu dołączona była plastikowa szpatułka. Moje pierwsze wrażenie, po co mi szpatułka do kremu? Otóż gdy tylko go otworzyłam, sprawa się wyjaśniła, krem na konsystencję galaretki i ciężko jest go nabrać palcami, stąd to plastikowe maleństwo :)
Ok, zacznijmy standardowo od plusów :)
PLUSY:
(+) dobrze się rozsmarowywuje
(+) nie zapycha (bynajmniej mi nie zrobił takiej krzywdy)
(+) idealny pod makijaż
(+) szybko się wchłania
(+) cena (ja go kupiłam za okolo 16zł w SuperPharm)
(+) nie pozostawia tłustej warstwy na twarzy
(+) nie podrażnia mi skóry (a mam wrażliwą)
(+) wydajny (używam go od połowy listopada i zostało mi już na dnie)
MINUSY:
(-) konsystencja galaretki, mi to osobiście nie bardzo odpowiada, trudno jest go nabrać na palec
(-) niestety, ale mojej suchej skóry nie zdołał dostatecznie nawilżyć (może lepiej się sprawdzi przy mieszanej lub tłustej skórze)
(-) i taka moja osobista uwaga dotycząca większości kremów, otóż opakowania są tak skonstruowane, że używasz sobie kremu, myślisz, że masz jeszcze połowę a tu już odbijasz się od dna, dno jest w połowie "słoiczka", podobnie miałam z ziajką
No i to chyba by było na tyle :) Gdy go skończę czeka na mnie krem z Dermedic hydrin 2 :)
Może któraś z Was go używała? Z chęcią poczytam opinie na ten temat :)
wiosna na pazurkach :)
Dopadło mnie zimowe przygnębienie i postanowiłam coś z tym zrobić :) Zatęskniłam za wiosną i oto są efekty tej mojej tęsknoty :)
Wybaczcie za sztuczne światło, ale pazurki skończyłam malować jakieś 10 min temu :)
Jakby tego było mało, dołożyłam jeszcze parę świecących dodatków :) w środek każdego kwiatka i na skraju każdego paznokcia :)
Jak paznokcie do jutra utrzymają się w nienaruszonym stanie, tzn. nic z nich nie odpadnie przez noc, to postaram się je pokazać w świetle dziennym :)
A jak Wy sobie radzicie z tą okropną zimą? buziaki :*
Wybaczcie za sztuczne światło, ale pazurki skończyłam malować jakieś 10 min temu :)
Jakby tego było mało, dołożyłam jeszcze parę świecących dodatków :) w środek każdego kwiatka i na skraju każdego paznokcia :)
Jak paznokcie do jutra utrzymają się w nienaruszonym stanie, tzn. nic z nich nie odpadnie przez noc, to postaram się je pokazać w świetle dziennym :)
A jak Wy sobie radzicie z tą okropną zimą? buziaki :*
Pomadka nivea vitamin shake
Witajcie dziewczęta :) dziś chciałam Wam troszkę przybliżyć produkt jakim jest pomadka Nivea vitamin shake o smaku i zapachu żurawiny i maliny, mmm pycha :)
Pewnie teraz wzbudzę niemałe kontrowersje, ale tak odstawiłam carmex na rzecz tej właśnie pomadki :) i nie żałuje tej decyzji :) zaraz same zobaczycie dlaczego :)
Zacznijmy od plusów bo jest ich zdecydowanie więcej...
PLUSY:
(+) ma obłędny zapach i smak, kojarzy mi się z owocową gumą rozpuszczalną "mamba"
(+) dobrze nawilża, chroni usta
(+) dodaje zdrowego koloru ustom (nie jest to ordynarny kolor tylko baaaardzo delikatny)
(+) faktura przyjemna dla oka - mozaika
(+) cena, podobna do carmexu w granicach 8zł
(+) nie daje efektu chłodzenia co mnie osobiście troszkę drażniło w carmexie
(+) zawiera witaminy C, E i prowitaminę B5
(+) posiada spf 10
(+) ładne opakowanie
(+) łatwa,przyjemna aplikacja
MINUSY:
(-) topi się w opakowaniu,wiec nie wróżę jej przyszłości w okresie letnim, ale do tego czasu zdążę ją zużyć :P
(-) dość szybko schodzi z ust
Podsumowując, carmexem jak narazie się troszkę przejadłam i ta pomadka to bardzo dobra odskocznia :)
Pewnie teraz wzbudzę niemałe kontrowersje, ale tak odstawiłam carmex na rzecz tej właśnie pomadki :) i nie żałuje tej decyzji :) zaraz same zobaczycie dlaczego :)
Zacznijmy od plusów bo jest ich zdecydowanie więcej...
PLUSY:
(+) ma obłędny zapach i smak, kojarzy mi się z owocową gumą rozpuszczalną "mamba"
(+) dobrze nawilża, chroni usta
(+) dodaje zdrowego koloru ustom (nie jest to ordynarny kolor tylko baaaardzo delikatny)
(+) faktura przyjemna dla oka - mozaika
(+) cena, podobna do carmexu w granicach 8zł
(+) nie daje efektu chłodzenia co mnie osobiście troszkę drażniło w carmexie
(+) zawiera witaminy C, E i prowitaminę B5
(+) posiada spf 10
(+) ładne opakowanie
(+) łatwa,przyjemna aplikacja
MINUSY:
(-) topi się w opakowaniu,wiec nie wróżę jej przyszłości w okresie letnim, ale do tego czasu zdążę ją zużyć :P
(-) dość szybko schodzi z ust
Podsumowując, carmexem jak narazie się troszkę przejadłam i ta pomadka to bardzo dobra odskocznia :)
Delia korektor do twarzy - żółty
Dziś chciałam Wam przedstawić korektor do twarzy z Delii w kolorze żółtym, którego ja używam na cienie pod oczami. Odkąd pamiętam moje cienie były ciemne i bardzo widczne, ale każdy lekarz u którego byłam zbywał mnie, że taka moja uroda...
Z racji tego, że opakowanie już wyrzuciłam, posłużę się zdjęciem ze strony alejka.pl
Korektor jest zamknięty w małej plastikowej tubce o pojemności 10ml co na pierwszy rzut oka może wydawać się bardzo mało, ale korektor jest gęsty i bardzo wydajny, mam go już od końca listopada i praktycznie wcale go nie ubywa :)
Tubka zakończona jest aplikatorkiem, który ułatwia nam precyzyjne nałożenie produktu pod oczy. Korektor ma odcień żółtawy, który ładnie zakrywa cienie i rozjaśnia okolice pod oczami.
PLUSY:
(+) wydajność
(+) cena - około 10zł
(+) ładnie rozświetla okolice pod oczami
(+) nie zbiera się w załamaniach skóry
(+) długo utrzymuje się na skórze
(+) nie zakrywa w 100% cieni, ale sprawia że są dużo jaśniejsze :)
(+) daje efekt wypoczętego oka
(+) nie wysusza skóry
(+) przyjemny zapach
MINUSY:
(-) dostępność
(-) mógłby być troszkę ciemniejszy, tym samym miałby lepsze krycie
Podsumowując jak do tej pory najlepszy korektor pod oczy jaki miałam (oczywiście z tych z niższej półki cenowej)
Z racji tego, że opakowanie już wyrzuciłam, posłużę się zdjęciem ze strony alejka.pl
Korektor jest zamknięty w małej plastikowej tubce o pojemności 10ml co na pierwszy rzut oka może wydawać się bardzo mało, ale korektor jest gęsty i bardzo wydajny, mam go już od końca listopada i praktycznie wcale go nie ubywa :)
Tubka zakończona jest aplikatorkiem, który ułatwia nam precyzyjne nałożenie produktu pod oczy. Korektor ma odcień żółtawy, który ładnie zakrywa cienie i rozjaśnia okolice pod oczami.
PLUSY:
(+) wydajność
(+) cena - około 10zł
(+) ładnie rozświetla okolice pod oczami
(+) nie zbiera się w załamaniach skóry
(+) długo utrzymuje się na skórze
(+) nie zakrywa w 100% cieni, ale sprawia że są dużo jaśniejsze :)
(+) daje efekt wypoczętego oka
(+) nie wysusza skóry
(+) przyjemny zapach
MINUSY:
(-) dostępność
(-) mógłby być troszkę ciemniejszy, tym samym miałby lepsze krycie
Podsumowując jak do tej pory najlepszy korektor pod oczy jaki miałam (oczywiście z tych z niższej półki cenowej)
Zakupy
Cześć dziś mały haul z ostatniego weekendu :) Zrobiłam sobie małą przyjemność po tygodniach nauki, za mną 6 egzaminów, został już tylko jeden :D
1. Pigułki musujące do kąpieli paznokci, o zapachu lawendy, skusiłam się na nie z czystej ciekawości a w superpharmie była na nie promocja i kosztowały 6,99 za 24 szt. później byłam w rossmanie po maseczki i widziałam te pigułki za 14,49 :)
2. Serum wzmacniające do włosów biovax A+E koszt to około 13zł
3. Odżywcze serum do paznokci - biovax, koszt to okolo 16zł
4. 3 maseczki typu peel-off z Rival De Loop, koszt jednej to chyba coś około 1,50
Postaram się, aby wszystkie te produkty doczekały się swojej recenzji :) co by Was najbardziej interesowalo? Albo na co mam zwrócić szczególną uwagę przy testowaniu? :)
1. Pigułki musujące do kąpieli paznokci, o zapachu lawendy, skusiłam się na nie z czystej ciekawości a w superpharmie była na nie promocja i kosztowały 6,99 za 24 szt. później byłam w rossmanie po maseczki i widziałam te pigułki za 14,49 :)
2. Serum wzmacniające do włosów biovax A+E koszt to około 13zł
3. Odżywcze serum do paznokci - biovax, koszt to okolo 16zł
4. 3 maseczki typu peel-off z Rival De Loop, koszt jednej to chyba coś około 1,50
Postaram się, aby wszystkie te produkty doczekały się swojej recenzji :) co by Was najbardziej interesowalo? Albo na co mam zwrócić szczególną uwagę przy testowaniu? :)
buziaki moje Panie :*
Problem z rozszerzonymi porami
Hej dziewczynki :) od dawna borykam się z problemem jakim są rozszerzone pory :( nie mam już pomysłu jak z nimi walczyć, od niedawna zaczęłam używać maseczek typu peel-off i jak do tej pory dobrze spisują się te z Rival de Loop :)
Dodatkowo używam do mycia twarzy "myjki' z L'OREAL która była dołączona do żelu myjącego, sam żel nie bardzo mnie zachwycił, ale jakoś go zmęczyłam.
Ciekawa jestem jak Wy walczycie z rozszerzonymi porami? Może mogłybyście mi cos doradzić? :)
Dodatkowo używam do mycia twarzy "myjki' z L'OREAL która była dołączona do żelu myjącego, sam żel nie bardzo mnie zachwycił, ale jakoś go zmęczyłam.
Ciekawa jestem jak Wy walczycie z rozszerzonymi porami? Może mogłybyście mi cos doradzić? :)
buziaki :*
Subskrybuj:
Posty (Atom)


















