Obserwatorzy

BingoSpa, jedwabne serum do mycia włosów

Witajcie dziewczyny :)

Dziś przychodzę do Was z recenzją jedwabnego serum do mycia włosów, które dostałam w ramach współpracy od firmy BingoSpa.
Serum można zakupić na stronie internetowej firmy. (bezpośredni link do produktu KLIK)
Cena produktu to 9zł.


Opakowanie: serum zamknięte jest w małą buteleczkę o pojemności 150ml z dużym otworem zakręconym metalową nakrętką. Osobiście uważam że lepiej spisywałaby się tu pompka, albo chociaż żeby ten otwór był mniejszy, bo pod prysznicem łatwo jest przesadzić z ilością dozowanego kosmetyku.  


Konsystencja, wrażenia sensoryczne: konsystencja jest podobna do szamponu, dość lejąca, zapach trudny do opisania, ale przyjemny, nie drażni naszego nosa :P kolor lekko różowy.


Opis produktu od Producenta:
Odbudowujące i uelastyczniające serum BingoSpa do mycia włosów.

Proteina jedwabiu posiada znaczne pokrewieństwo do protein występujących w skórze i włosach. Dzięki temu rozpuszczalne białko jedwabiu może tworzyć na powierzchni włosów film ochronny, który wygładza ich powierzchnię. Nadaje to włosom przyjemny chwyt, poprawia ich czesalność. 

Proteiny jedwabiu posiadają ładunek elektrostatyczny przeciwny do ładunku włosów, dzięki czemu preparat posiadający w swoim składzie proteiny jedwabiu silnie przywierają do ich powierzchni.

Bogate w proteiny jedwabiu serum BingoSpa zwiększa zatrzymywanie wilgoci na powierzchni włosów poprawiając ich podatność na układanie, zapobiega ich elektryzowaniu, nadaje włosom elastyczność, miękkość oraz jedwabisty połysk. 

Sposób użycia: nałożyć na wilgotne włosy, masować, dokładnie spłukać, ewentualnie zastosować odżywkę.


Moja opinia:
Serum zawiera w sobie SLS, co w sumie niekoniecznie mi przeszkadza :) produkt zachowuje się podobnie do szamponu, bardzo dobrze się pieni i rewelacyjnie oczyszcza moje włosy. W trakcie mycia czuję pod palcami charakterystyczne "skrzypienie" co daje mi pewność, że moje włosy pozbawione są jakiegokolwiek zanieczyszczenia :) niestety przez to że włosy są tak oczyszczone strasznie mi się plączą i koniecznie muszę nałożyć później odżywkę. Jeden jedyny raz nie nakładałam odżywki i później włosy rozczesywałam jakieś 30 min, (niestety, ale mam straszną tendencje do plątania) ale efekt jaki uzyskałam po wyschnięciu włosów zrekompensował mi cierpienia związane z rozczesywaniem :) włosy stały się miękkie, delikatne, sypkie i odżywione. Jeśli chodzi o to serum to jestem jak najbardziej na TAK :)



14 komentarzy:

  1. Ciekawy produkt :)
    www.beauty-fresh.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Moje włosy również mają tendencję do plątania, a więc nie skuszę się na ten szampon ponieważ moje włosy teraz wypadają licznie, a jaką będą mieć kołtuny(no trochę przesadziłam z tymi kołtunami P) hi to już będę bez włosów ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. Zostałaś oTag-owana;D
    Zapraszam do zabawy--->http://aniabeauty.blogspot.com/2012/09/otag-owanad.html

    OdpowiedzUsuń
  4. ja dostałam do wypróbowania kolagen z bingospa, jestem bardzo ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  5. SLS mi to trochę obrzydza :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie jesteś osamotniona w walce z wiecznie poplątanymi włosami... Też mam z nimi problem...

    OdpowiedzUsuń
  7. wydaje sie ciekawy :) wiesz, lubię Twoje bloga chociaż go nie komentuję, przyznam, ze strasznie denewruje mnie ta czcionka która piszesz posty, strasznie, ale to strasznie ciezko czyta sie posty !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki za radę :) postaram się zmienić czcionkę na bardziej czytelną :)

      Usuń
  8. dużo ostatnio czytałam o tym produkcie, zarówno dobrych jak i neutralnych opinii, mimo wszystko jednak chyba go wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zaciekawiłaś mnie tym serum :) A SLS w składzie zupełnie mi nie przeszkadza bo w moim przypadku wyeliminowanie SLS miało więcej szkód niż pożytku :)

    OdpowiedzUsuń
  10. kurcze nigdy nie słyszałam o serum ! Zaciekawiłaś mnie tym produktem.
    Pozdrawiam i zapraszam
    http://cherrylassie.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń