Obserwatorzy

Lirene Dermoprogram, Intensywna Regeneracja, Peeling do ciała

Witajcie moje drogie :) dziś na tapetę wzięłam gruboziarnisty peeling do Ciała z Lirene. Produkt przeznaczony jest to skóry suchej i szorstkiej. Koszt to 14-15zł za 200ml.



PLUSY:
(+) ładnie pachnie
(+) ma gęstą, żelową konsystencję, nie przecieka przez palce
(+) bardzo dobrze ściera martwy naskórek, różnicę czuć już po pierwszym razie używania
(+) posiada duże drobinki, ale nie jest nachalny, w sensie takim że nie robi nam krzywdy na ciele i nie podrażnia :)
(+) wydaje mi się że te drobinki nie rozpuszczają się w wodzie, albo rozpuszczają się bardzo wolno :) dzięki temu po chwili nie masujemy się tylko żelem bo drobinki się rozpuściły, tylko do końca jest to peeling :)
(+) dobrze się rozprowadza po ciele, nie wysusza skóry
(+) stosunek ceny do jakości
(+) efekt wizualny (opakowanie + kolor produktu)

MINUSY:
(-) dość szybko się zużywa



Podsumowując peeling godny uwagi :) nie ma tak słodkiego zapachu jak peelingi z Joanny czy Perfekty, ale efekty jakie daje na skórze są naprawdę zadowalające :) mi używa się go bardzo dobrze :)

P.S
Przyszły do mnie dwie paczuszki, niespodzianki :) ale o nich napiszę w niedzielę, gdyż jedna przyszła na adres domowy a druga na adres domowy chłopaka :P a nie będę rozwlekać się na dwa posty :) buziaki i miłego weekendu Wam życzę :*

Pharmaceris F, Nawilżający fluid antyoksydacyjny z sylimaryną SPF 20

Witajcie drogie Panie w ten słoneczny dzionek :) dziś chciałabym Wam przedstawić nawilżający fluid z Pharmaceris. Mam cerę suchą, teraz jak się robi ciepło to nawet bardzo suchą i ten podkład idealnie się dla mnie  nadaje :) cena to około 35zł za 30 ml



PLUSY:
(+) bardzo dobrze nawilża
(+) nie podkreśla suchych skórek
(+) nie zatyka porów (używam go już dwa miesiące i do tej pory tego nie zrobił)
(+) spf 20 (wysoka ochrona)
(+) wyrównuje koloryt skóry, nie ma efektu maski
(+) dobrze wtapia się w skórę
(+) ma lekką przyjemną konsystencję
(+) nie uczula i nie podrażnia
(+) nie zawiera parabenów i substancji zapachowych które mogą uczulać

MINUSY:
(-) brakuje mi pompki
(-) mała gama kolorystyczna, ja mam kolor 01 ivory najjaśniejszy (mi osobiście kolor odpowiada, ale dla cer bardzo jasnych może być troszkę za ciemny)
(-) z racji tego, że jest to fluid nawilżający, nie obejdzie się bez nałożenia pudru (mi to nie przeszkadza, ale na pewno znajdą się takie dziewczyny dla których będzie to minusem)
(-) lekkie krycie, na pewno nie dla cer bardzo problematycznych



Podsumowując, jestem zadowolona z tego fluidu, jest lekki, nie obciąża skóry i dobrze ją nawilża, polecam dla osób z cerą suchą :)

Dziękuję firmie Pharmaceris i Pani Magdalenie za możliwość przetestowania tego kosmetyku.

Lakiery Safari

Witajcie dziewczyny :) przez tą zmianę czasu jakoś nie mogę się dziś ogarnąć, brrr, ale postanowiłam spiąć się w sobie i przedstawić Wam dwa lakiery z safari w bardzo letnich kolorach, które dostałam do testowania od firmy Quiz. Lakiery możecie zamówić na stronie internetowej firmy :)

Pierwszy z nich to taka odblaskowa pomarańcza, no poprostu się w nim zakochałam, super prezentuje się na paznokciach :)



Drugi lakier jest w kolorze odblaskowej zieleni :) ten kolorek troszkę mniej mnie zachwycił, ale tylko ociupinkę :P



PLUSY:
(+) cena (na stronie jest to 3,68zł)
(+) duża pojemność 12ml
(+) ładne opakowanie, przyjemne dla oka
(+) lakier pozostawia piękny połysk na paznokciach
(+) duża gama kolorów do wyboru (każda znajdzie coś dla siebie :))
(+) lakier nie robi smug
(+) ma dość gęstą konsystencję, przez co ma bardzo dobre krycie, wystarczą 1-2 warstwy do całkowitego pokrycia płytki
(+) trwałość, mi utrzymał się przez 4 dni, na odżywce eveline bez żadnego "przedłużacza"
(+) lakier łatwy do zmycia, nie rozmazuje się i nie barwi płytki (miałam styczność z takimi lakierami co barwiły płytkę mimo lakieru bazowego)
(+) wygodny pędzelek, łatwo aplikuje się nim produkt

Minusów jak dla mnie nie ma, bo czego się można czepić za lakier który ma tyle plusów, dużą pojemość i tak niską cenę :) z czystym sumieniem polecam te lakiery :)

I na koniec mała wariacja z użyciem tych dwóch lakierów :)


Tu nałożyłam tylko jedną warstwę lakieru, na powyższych zdjęciach są 2 warstwy..

Dziękuję firmie Quiz za możliwość przetestowania tych lakierów


Pozdrawiam, buziaki dziewczynki i do następnego :*

Tag: Muszę to mieć!

Tag: Muszę to mieć!



ZASADY :
1. Napisz kto Cię otagowal  i zamieść zasady
2. Zamieść banner tagu i wymień 5 rzeczy, które znajdują się na liście Twoich kosmetycznych zakupów. Wymień rzeczy, które chciałabyś kupić lub chciałabyś mieć.
3. Staraj się myśleć kreatywnie i nie przepisuj odpowiedzi od innych.
4. Krótko wyjaśnij swój wybór. Możesz tez zamieścić zdjęcie każdego kosmetyku.
5. Zaproś do zabawy 5 lub więcej blogerek.

Do zabawy zaprosiła mnie kristi którą serdecznie pozdrawiam :)

1. Jakaś paletka sleek, posiadam dopiero dwie, ale już się w nich zakochałam i mam ochotę na jeszcze i jeszcze :D


2. Marzy mi się toaletka i w niestety dalekiej przyszłości ale będzie moja, ha ha ha :P tu takie dwie przykładowe :)

http://wnetrza.tworze.com/projekty_mebli-01.php
http://www.grandluxuryplaza.pl/Toaletka_5_szuflad_3_lustra_808_seria_Ksiezniczka-271.html
3. Eyeliner w żelu. Po przeżyciach z linerem z essence mam lekki uraz i kiedy już sięgam po niego w sklepie, zawszę cofnę rękę w ostatniej chwili :P ale dalej mnie korci :)


4. Dobry rozświetlacz, bez drobinek,brokatu, z efektem tafli wody, może któraś z Was może mi jakiś polecić w miarę normalnej cenie ? :)

5. Lakier magnetyczny. Pękacza mam aż jednego z inglota i efekt jest ok, ale już mi się znudził, pora wypróbować kolejny "magiczny" lakier :)

http://udziewczyn.pl/4851,tagi,lakier.aspx

Zapraszam do zabawy:

miłego weekendu, buziaki :*

Lirene - Krem antiaging witaminowy do rąk


Witam dziewczęta :) dziś kolejna recenzja produktu ze współpracy, tym razem jest to krem do rąk z Lirene :) koszt to coś około 7-8zł za 100ml



Jak niektóre z was wiedzą ja jestem wierną fanką kremu z ziaji z serii kozie mleko i trudno mu znaleźć godnego przeciwnika :) ale nie o nim będziemy pisać tylko o witaminowym kremie z Lirene :) jest on dość gęsty, ale w trakcie rozsmarowywania na dłoniach mamy wrażenie "mokrych" rąk które utrzymuje się do momentu wchłonięcia co nie trwa długo :) dobrze nawilża i bardzo ładnie pachnie (pokusiłabym się na stwierdzenie, że ładniej niż kozie mleko). Pozostawia leciutką tłustą powłokę i właśnie tylko ta cecha przegrywa z ziajką.



Po użyciu kremu, mamy uczucie delikatnej skóry co jest bardzo przyjemne :) czy usuwa zmarszczki, tego nie wiem bo jeszcze takowych nie posiadam :) krem jest wydajny, używam go już 6 tygodni i zużycie jest na poziomie 50%
Podsumowując ja jestem zadowolona z tego kremu, cena nie jest wygórowana a działanie jak dla mnie jest zadowalające :)

buziaki :*

Lakier Revlon - Ruby

Mmmm w końcu czuć wiosnę :) dziś "odkurzyłam" swój rowerek i wybrałam się na 3 godzinną przejażdżkę, na pierwszy raz nie ma co się forsować, pewnie i tak będzie mnie pupa boleć od siodełka :P ale było bosko, uwielbiam jeździć na rowerze :D

Ale przejdźmy do właściwego postu otóż chciałabym Wam przedstawić mój pierwszy lakier z Revlonu :) kupiłam go w pepco za jedyne 9,99zł. Zdecydowałam się na kolor (Ruby) hmm czerwonego wina, bordo, krwistej czerwieni....nie wiem jak go określić :)

w świetle dziennym

światło sztuczne z lampą
Krycie ma standardowe, na zdjęciach są dwie warstwy, więc nie jest źle :) konsystencja jest dość rzadka co u mnie jest plusem, nie lubię zbyt gęstych lakierów. Co mnie zaskoczyło to pędzelek, jest długi i wąski co wymaga nie lada wprawy aby lakier rozprowadzić na paznokciach :D buteleczka jest duża, pojemność to aż 14,7 ml.



Za cenę regularną 20zł pewnie nie kupiłabym tego lakieru bo wychodzę z założenia że nie ma co wydawać nie wiadomo ile pieniędzy na lakiery, które w moim przypadku lubię często zmieniać na moich paznokciach :)
Oczywiście nie byłabym sobą jakbym zostawiła takie "golusie" pazurki, na szybko zrobiłam biały koronkowy wzorek :D



na dziś to by było na tyle :) 
A Wy jak wykorzystałyście pierwsze promienie słońca i ciepełko na dworze? :)

Tag: 7 grzechów głównych

Dziś przychodzę do Was z TAGiem do którego zostałam zaproszona przez Toldinkę za co bardzo dziękuję J Nie przedłużając zaczynamy J
Zasady:
 1. Odpowiedz na 7 pytań
 2.  Utwórz osobny post oraz zamieść informację kto Cię otagował
3.  Przekaż zabawę innym blogerkom

Zdjęcie pochodzi z okładki książki Elżbiety Dziwisz

1. CHCIWOŚĆ - najdroższy kosmetyk który kupiłaś, oraz najtańszy, który posiadasz?

Najdroższym kosmetykiem jaki posiadam jest tusz L'Oreal Extra Volume Collagene za około 60zł, a najtańszym są maseczki z Ziaji za 1,49 zł (uwielbiam je :))

2. GNIEW - których kosmetyków nienawidzisz, a które uwielbiasz? Jaki kosmetyk był najtrudniejszy do zdobycia?

Nienawidzę to za duże słowo, ale nie lubię kosmetyków które robią nam krzywdę, zapychają, uczulają, podrażniają itp. uwielbiam za to ze które spełniają swoje zadanie, aha i nie mogę oprzeć się cieniom do powiek :) mogłabym mieć ich miliony.
Jeśli chodzi o trudności w zdobywaniu jakiegoś kosmetyku to w dobie internetu wydaje mi się że żaden kosmetyk tak naprawdę nie jest nieosiągalny :) choćby moja kosmetyczka którą dostałam na urodziny (szła do mnie aż z USA)

3. OBŻARSTWO - jakie produkty Twoim zdaniem są najpyszniejsze?

Z racji tego,że balsamów czy maseł do ciała używam sporadycznie, powiem że najsmaczniejsze są dl,a mnie balsamy do ust :) obednie jest to nivea vitamin shake :)

4. LENISTWO - których kosmetyków nie używasz z lenistwa?

Zdecydowanie kremów do stóp :) balsamy i masła zdarza mi się używać, ale jak wcześniej napisałam sporadycznie

5. DUMA - który kosmetyk daje Ci najwięcej pewności siebie?

Hmm trudne pytanie, ale chyba odpowiem że maskara bo "oczy są zwierciadłem duszy" czyż nie? :)

6. POŻĄDANIE - jakie atrybuty uważasz za najatrakcyjniejsze u płci przeciwnej?

Mężczyzna powinien być przede wszystkim zadbany, a oprócz tego zwracam uwagę na oczy i zgrabną pupę :D przy dłuższym spotykaniu ważne jest dla mnie poczucie humoru, powinien umieć mnie rozśmieszyć i być poważny kiedy sytuacja tego wymaga, eh mogłabym tak wymieniać i wymieniać dlatego poprzestanę na tym :)

7. ZAZDROŚĆ - jakie kosmetyki lubisz dostawać w prezencie?

Z reguły jestem osobą praktyczną i lubię dostawać te kosmetyki których będę używać, bo co to za frajda kiedy dostajesz kosmetyk którego odkładasz i później zapominasz o jego istnieniu (ja tak miałam z żelem do brwi z essence, użyłam może dwa razy i teraz leży i się kurzy)

Uh przebrnęłam :) do zabawy zapraszam wszystkie Panie, które maja ochotę się przyłączyć, można się upocić, zastanawiając się nad niektórymi odpowiedziami :D

Życzę udanego weekendu, buziaki :*